Równonoc jesienna wypada około 23 września. To jedyny taki moment w roku, kiedy dzień i noc trwają niemal tyle samo. Natura zwalnia, a my razem z nią. Nie musisz w to wierzyć jak w religię, żeby poczuć, że coś się domyka.
Dlaczego równonoc to dobry czas na podsumowanie
Wiosna i lato to rozpędzanie się. Jesień to zbieranie plonów tego, co posiałaś. Dlatego równonoc tak dobrze nadaje się na szczery rachunek sumienia. Nie po to, żeby się biczować. Po to, żeby zobaczyć, co warto zabrać dalej, a co już odpuścić.
Prosty rytuał na jesienną równonoc
Potrzebujesz kartki, długopisu i chwili spokoju. Zero rekwizytów za sto złotych.
- Zapal świecę. Usiądź tak, żeby nikt Ci nie przeszkadzał.
- Wypisz, co Ci się w tym roku udało. Nawet drobiazgi. To Twoje plony.
- Wypisz, co już Ci nie służy. Relacja, nawyk, myśl o sobie.
- To, co odpuszczasz, spal albo podrzyj. Ciemna pora roku to dobry moment, żeby to poszło.
Jak to widzę ja
Ludzie boją się jesieni, bo kojarzy się z końcem. A ja myślę, że to czas, w którym w końcu mamy prawo zwolnić. Karty w tym okresie często pokazują to samo: odpuść, co ciągniesz na siłę. Nie dlatego, że się poddajesz. Dlatego, że robisz miejsce.
Jeśli czujesz, że niesiesz ze sobą za dużo i sama nie wiesz, co zostawić - czasem pomaga spojrzenie z boku.
Chcesz domknąć stary etap świadomie? Wróżba na oczyszczenie pokaże, co warto zostawić za sobą.